poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Sosnowy Taras w Hucie Szumy - idealne miejsce na odpoczynek

 W kwietniu wyruszyliśmy  do Ucieczka na Roztocze, wybraliśmy dom Sosnowy Taras.



To miejsce oferuje dwa domy i jeden wóz, który obejrzeliśmy z ciekawości.
Być może kiedyś zdecydujemy się również na pobyt w tym niepowtarzalnym obiekcie. 





Tym razem wybraliśmy dom o nazwie Sosnowy Taras.
Znajduje się on w urokliwej miejscowości Huta Szumy na Roztoczu.
Już sama lokalizacja zrobiła na nas ogromne wrażenie.
Dom położony jest w pięknym sosnowym lesie.
Co więcej, z tarasu wyrasta prawdziwa sosna.
To rozwiązanie nadaje temu miejscu wyjątkowego charakteru.
Cały projekt domu doskonale łączy się z otaczającą przyrodą. Po wejściu do środka zachwycił nas przestronny salon.


Jest on połączony z funkcjonalnym aneksem kuchennym.



W salonie znajdują się stylowe meble.
Do dyspozycji gości jest także duży wybór książek.



Nie brakuje również planszówek i puzzli.
To idealne miejsce na spokojne wieczory.



Kuchnia była świetnie wyposażona.
Znaleźliśmy tam duży wybór naczyń kuchennych.
Do dyspozycji był także piekarnik i zmywarka.
Ogromnym plusem jest ekspres do kawy.



Każdego dnia piliśmy pyszną kawę.
Towarzyszył nam przy tym śpiew ptaków.


W domu znajdują się trzy stylowe sypialnie.




Każda z nich ma swój niepowtarzalny klimat.



Trudno było zdecydować, którą wybrać.



W każdej sypialni znajduje się własna łazienka.
To bardzo wygodne rozwiązanie dla grupy znajomych.


Dom posiada także dużą piwnicę. Czekają tam na gości rowery. Są to naprawdę kultowe egzemplarze.



Jeden z nich to klasyczna kolarzówka. Drugi to tandem.



Na kolarzówce robiłem rundki po okolicy. Tandemem wybraliśmy się na wspólną przejażdżkę. Było przy tym mnóstwo śmiechu.
W piwnicy znajduje się także mini siłownia.



Skorzystałem z niej z przyjemnością.
Jest tam również pralko-suszarka.



Dzięki temu mogliśmy odświeżyć ubrania po wycieczkach.


Okolica, w której znajduje się Sosnowy Taras, to prawdziwy raj dla miłośników natury i spokoju. Huta Szumy leży w sercu Roztocza, regionu słynącego z nieskażonej przyrody. Już pierwszego dnia poczuliśmy, że czas płynie tu zdecydowanie wolniej.



Otaczające dom lasy sosnowe tworzą wyjątkowy mikroklimat. Powietrze jest czyste i pachnie żywicą oraz świeżością. Każdy spacer w tej okolicy działał na nas niezwykle kojąco.
Ścieżki leśne zachęcają do długich wędrówek.



Można tu spacerować godzinami i nie spotkać nikogo.
To idealne miejsce na wyciszenie i odpoczynek od codzienności. W pobliżu znajduje się rezerwat przyrody nad Tanwią.


To jedno z najbardziej malowniczych miejsc na całym Roztoczu. Szumy nad Tanwią zachwycają o każdej porze roku. Tworzą je liczne, niewielkie wodospady na rzece Tanew. Dźwięk spływającej wody jest niezwykle relaksujący.



Spacer wzdłuż rzeki dostarcza wielu pięknych widoków.
Wokół można podziwiać dziką, niemal nietkniętą przyrodę. Roślinność jest bardzo różnorodna i bujna.



Spotkaliśmy także wiele gatunków ptaków. Ich śpiew towarzyszył nam niemal bez przerwy.


Okolica sprzyja również wycieczkom rowerowym.
Leśne drogi są dobrze przystosowane do jazdy. Trasy są zróżnicowane i ciekawe. Można wybrać zarówno krótkie przejażdżki, jak i dłuższe wyprawy. W pobliżu znajdują się także niewielkie, urokliwe miejscowości.
Każda z nich ma swój unikalny klimat.
Można tam poczuć prawdziwą atmosferę regionu.



Nie brakuje też lokalnych produktów i tradycyjnych smaków. Warto spróbować regionalnych potraw. Roztocze słynie z ciszy i braku tłumów turystów.


To ogromna zaleta tego miejsca. Dzięki temu można naprawdę odpocząć.
Wieczorami okolica staje się jeszcze bardziej magiczna. Lubiliśmy siedzieć przy ognisku do którego przyłączył się sympatyczny tata właścicielki Sosnowego Tarasu.



Z dala od miejskich świateł widać rozgwieżdżone niebo. To widok, który na długo pozostaje w pamięci. Cisza nocą jest niemal absolutna. Słychać jedynie odgłosy natury.


Każdy dzień kończył się w wyjątkowej atmosferze.
Czuliśmy prawdziwy kontakt z naturą. Spędziliśmy tam cudowne dni, a wieczorem lubiliśmy siedzieć przy kominku we dwoje.



Dom jest piękny i niczego w nim nie brakuje, jest wyjątkowo czysty i zadbany, co od razu dało się odczuć po przekroczeniu progu.



Dużą atrakcją Sosnowego Tarasu jest sauna która doskonale relaksuje po długich leśnych wędrówkach.





 Całe miejsce prowadzi niezwykle miła rodzina, która służy pomocą na każdym kroku. Ich zaangażowanie i dbałość o gości są naprawdę wyjątkowe. Właścicielka sama zaprojektowała domy i włożyła w ich design całe serce.


To widać w każdym detalu, który tworzy spójną i niepowtarzalną całość.


Z pewnością jeszcze tam wrócimy.

wtorek, 29 lipca 2025

Willa Wójcik - komfort, widoki i magia Pienin

 Nie mogąc rozstać się z górami, tym razem postanowiliśmy odwiedzić Pieniny.

Naszym celem była urokliwa miejscowość Sromowce Niżne, położona tuż przy granicy ze Słowacją. Wybór noclegu nie był łatwy, ale przeglądając internet, natknęliśmy się na Willę Wójcik.


To nowoczesny, elegancki budynek, który od razu rzuca się w oczy na tle malowniczych Trzech Koron.
Zdjęcia zachwyciły nas od pierwszego spojrzenia – i na żywo jest jeszcze piękniej.


Willa Wójcik oferuje komfortowe apartamenty z aneksami kuchennymi oraz przytulne pokoje ze wspólną kuchnią.


Niestety, na ostatnią chwilę dostępny był już tylko pokój, ale i tak był wspaniały. Przestronny, czysty, z eleganckim wystrojem i dużym tarasem z widokiem na góry.


Z tarasu można było podziwiać majestatyczne Trzy Korony – niemal na wyciągnięcie ręki. Wspólna kuchnia okazała się bardzo dobrze wyposażona: była mikrofala, kuchenka, naczynia i ekspres do kawy.


A jak wiecie, poranna kawa z widokiem na góry to coś, co kocham najbardziej.


Cała willa jest urządzona ze smakiem, a każdy detal dopracowany z myślą o gościach. Czuć tu oddech luksusu, ale bez zbędnego przepychu – idealna harmonia.


Właściciele Willi Wójcik są niezwykle sympatyczni i pomocni, co dodatkowo wpływa na komfort pobytu.


Dużym plusem jest też lokalizacja – wszędzie jest blisko. Wystarczy przejść przez kładkę i jesteśmy już na Słowacji. Granicę stanowi tutaj rzeka Dunajec, po której pływają tradycyjni flisacy.


Tuż obok Willi znajduje się wystawa i punkt informacyjny Pienińskiego Parku Narodowego.


Można tam obejrzeć ciekawą ekspozycję i porozmawiać z miłą panią, która świetnie doradza w sprawie szlaków.


Podczas naszego pobytu zdecydowaliśmy się zdobyć Trzy Korony – wybraliśmy żółty szlak.
Podejście wymagało trochę wysiłku, ale widoki z góry były warte każdego kroku.


Kolejną wyprawą była wizyta w Czerwonym Klasztorze na Słowacji. To fascynujące miejsce z bogatą historią i niezwykłym klimatem.


Po aktywnym dniu powrót do Willi Wójcik to czysta przyjemność. Cisza, komfort, przestrzeń i zapierające dech w piersiach widoki – czego chcieć więcej?


Wieczory spędzaliśmy na tarasie, z herbatą , chłonąc górską atmosferę. Willa Wójcik to miejsce, gdzie można naprawdę odpocząć. To luksus w samym sercu natury – idealne połączenie.


Choć trafiliśmy tylko na pokój, już wiemy, że następnym razem chcemy apartament. Jeden z nich zrobił na nas ogromne wrażenie – nowoczesny, przestronny, z panoramicznym widokiem. Niestety, był już zarezerwowany – to tylko dowód na to, jak popularne jest to miejsce.


Warto rezerwować wcześniej, by mieć większy wybór. Nasza wizyta była spontaniczna, ale niezwykle udana. Pieniny mają w sobie coś magicznego. Sromowce Niżne to perełka dla tych, którzy cenią spokój i piękno natury.


A Willa Wójcik to idealna baza wypadowa do pieszych wędrówek i zwiedzania okolicy. Zdecydowanie polecamy to miejsce każdemu, kto marzy o wyjątkowym urlopie w górach.


Jeśli szukacie komfortu, dobrego smaku i cudownych widoków – to jest to. Wrócimy tu na pewno, tym razem z większym wyprzedzeniem. Willa Wójcik zostanie już na zawsze na naszej górskiej mapie marzeń.